Kamila Rogowska, nasza Ekspertka od Kultury Organizacyjnej, dzieli się swoim spojrzeniem na strategię.

Pojęcia VUCA, Transformacja, Zmiana, Postęp, Rozwój, Innowacja towarzyszą nam dziś każdego dnia i w takim natężeniu, że zaczynamy się zastanawiać czy jakiekolwiek długoterminowe planowanie ma jeszcze sens. Czy w świecie, który pędzi z prędkością światła może być mowa o długofalowej strategii, czy uzasadnione jest określanie wizji na lata? Otóż różne są na ten temat opinie, ja twierdzę, że jest to nie tylko potrzebne, ale nawet konieczne – dziś jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. 

Wyobraź sobie, że jesteś wędrowcem na pustyni, obrałeś jakiś kierunek i z mozołem, ale skutecznie w nim podążasz. Nagle zerwała się burza piaskowa, wiatr targa Tobą w różne strony, a piasek zasypuje oczy za każdym razem gdy próbujesz je otworzyć. Trwa to jakiś czas po czym sytuacja uspokaja się na tyle, że jesteś w stanie ocenić straty i ruszyć w dalszą podróż. Na szczęście byłeś przygotowany na taką okoliczność i masz ze sobą kompas, który pozwoli Ci powrócić na poprzednio obrany szlak. Owszem sposób w jaki dotrzesz do celu może być nieco inny – zrobiło się zimno, a  więc założyłeś płaszcz, teren jest po burzy jeszcze bardziej grząski więc zmieniłeś obuwie – środki jakich używasz dostosowujesz do warunków i okoliczności, ale kierunek pozostaje ten sam, ponieważ nadal Twoim celem jest dotarcie do oazy. 

Gdybyś nie przemyślał co będzie Ci potrzebne podczas tej wymagającej podróży każda burza piaskowa powodowałaby, że miotałbyś się na oślep nie wiedząc czy to gdzie idziesz to dobry kierunek czy też nie i kto wie czy w ogóle dotarłbyś do celu, a jeżeli nawet by się udało to pewnie byłaby to przypadkowa, a nie Twoja wymarzona oaza, a odnalezienie jej okupiłbyś znacznymi i niepotrzebnymi stratami czasu i zdrowia.

Warto też pamiętać, że jeżeli inni wędrowcy (przedsiębiorcy/ konkurencja) będą przygotowani na ciężkie czasy – w razie zamieci szybko podniosą się i pójdą dalej, podczas gdy Ty, za każdym razem szukając na nowo celu, możesz zostać z tyłu.

Przytoczona metafora jest nieco przerysowana jednak dobrze obrazuje dlaczego w czasach niespokojnych, gdy aura i otoczenie nie sprzyja nam, kompas jest szczególnie potrzebny. Kiedy regularnie nieprzewidziane okoliczności wybijają nas ze strefy komfortu i każą wciąż na nowo zastanawiać się czy środki i narzędzia, które stosujemy są adekwatne i przyniosą nam zamierzone efekty biznesowe, bardzo istotnym jest by dobrze wiedzieć gdzie się zmierza. Nie oznacza to, że za wszelką cenę trzymamy się raz obranej strategii jeżeli wraz ze zmieniającym się dynamicznie otoczeniem przestała być aktualna. Jeżeli idąc pustynią doszedłeś na wybrzeże i chcesz nadal dotrzeć do miejsca gdzie znajdziesz wodę pitną, sandały zamieniasz na płetwy, przewiewną, odbijającą promienie słoneczne koszulę na kombinezon do pływania, a instrukcję „Jak przetrwać na pustyni” na ratunkową boję pływacką. Pozostawiasz sobie nóż aby w razie czego wyplątać się z sieci. To co zbędne zostaje, zabierasz to co konieczne i ruszasz dalej w wytyczonym pierwotnie kierunku.

Strategia może mieć różny kształt, na pewno powinna być aktualna – regularnie rewidowana i przeglądana, a nie funkcjonować jako gruba, spisana nie wiadomo kiedy i przez kogo, księga zamknięta w szafie. Strategia powinna być klarowna i znana wszystkim tym, którzy mają ją realizować. Strategia powinna być lekka aby wraz ze zmieniającymi się w szybkim tempie okolicznościami możliwa była zwinna i sprawna reakcja. Jednak aby powyższe miało w ogóle rację bytu, przede wszystkim strategia powinna BYĆ.

Udostępnij